W jaki sposób prowadzić trawę po okresie zimowym

W jaki sposób prowadzić trawę po okresie zimowym

Październik 3, 2018 Off By Kajto

Zieleń
w ogrodzie potrzebuje wiosennego liftingu. Dotyczy to zwłaszcza
trawy, która po zimie jest szara, sucha i nie zachwyca gęstością.
Pracy jest sporo, dlatego wszystkie czynności warto dobrze
zaplanować.

Zieleń w ogródku wymaga wiosennego liftingu. Będzie dotyczyło to po pierwsze trawy, która po zimie będzie szarawa, sucha i nie zachwyca gęstością. Pracy jest wiele, dlatego wszelkie czynności trzeba odpowiednio zaplanować.

Okres odpoczynku trawnika będzie kończył się, gdy temperatura podczas nocy przestaje schodzić poniżej zera. Z ziemi kiełkują niewinnie soczyście zielone roślinki, za to my dostajemy kilka tygodni, aby zadbać o zdrowie roślinności przed budynkiem. Nim weźmiemy się do pracy, upewnijmy się, iż grunt odpowiednio wyschnął po zimie i w tracie prac nie zapadniemy się w glebę. Inaczej na trawniki pojawią się nierówności, z którymi będzie trzeba następnie radzić sobie przez okres letni.

– Zazwyczaj trawa na początku wiosny nie wygląda tak miło, jak zapamiętaliśmy to z ostatniego, sezonu letniego. Tym samym najważniejszą czynnością, od której trzeba zaczynać jego pielęgnację, będzie pozbycie się martwych pozostałości trawy i suchych roślin – tłumaczy Natalia Zaczek z zakładu NAC, firmy specjalizującej się w robieniu sprzętów dla ogrodników.

Nawet jeśli przed zimą udało nam się usunąć z ,murawy pożółkłe liście, to zazwyczaj po zimie czynność ową musimy powtórzyć. Porządne grabie ułatwią nam usunąć filc, a więc powierzchowną warstwę suchych źdźbeł, mchów, igliwia a także pozostawionych liści. Gdy tych czynności nie wykonamy, utrudnimy dostęp powietrza oraz wody do korzonków roślinek. Trawnik naturalnie nie tylko może wyglądać gorzej, ale jest możliwość, że będą mogły się w zieleni rozwijać pleśnie jak również grzybnie.

Skaryfikacja oraz napowietrzanie

Owe zabiegi odświeżą trawnik a także pomogą w regenerowaniu. Wertykulacja to pionowe nacinanie trawy, podczas którego wybiera się zarówno pozostałości filcu, jak również płytko ukorzenione źdźbła trawy. Ziemia będzie także odpowiednio spulchniona. Tego typu zabieg wykonuje się najczęściej jeden raz, 2 razy w przeciągu roku, obowiązkowo dla gleb gleb o kwaśnym odczynie, które będą sprzyjały powstawaniu filcu oraz pleśnieniu trawy.

Następna w kolejce jest areacja, a więc natlenienie ziemi. Należy ją robić przez cały czas wegetacji zieleni w ogrodzie. Maszyna w kształcie walca lekko zaczesze źdźbła, dotleni je jak również zapobiegnie rozrastaniu się chwastów. Może być, że po okresie zimowym murawa prezentuje się doskonale, za to filc jest cieniutki. W tego typu wypadku natlenianie w zupełności wystarczy, za to wertykulację wolno nam odłożyć na pierwsze jesienne słoty. Trzeba jedynie pamiętać, że zieleń powinno dostać potem całkiem sporo czasu na odżycie przed zimą.

Wiosenna gęstość trawnika

Dalszym w kolejności etapem pielęgnacji musi być dosiewanie nasion. Warto ówcześnie nawodnić glebę albo wykonać wysiew kolejnego dnia po deszczu, by nasiona sprawniej się ukorzeniły. Większą ilość nasion wysypujemy w miejsca, gdzie murawa obumarła i po wykonaniu wertykulacji wyszły puste obszary. Na resztę trawnika dajemy równo nasiona z ręki.

Jaka mieszanka może być najdoskonalsza na dosiewy? Znawcy tematu twierdzą, że taka, której wcześniej użyliśmy na swej działce. Nie wszystkie osoby jednakże gromadzą w domu opróżnione pudełka po trawie lub notują dokładnie, jakich mieszanek użyli. W takim przypadku trzeba będzie wyszukać odpowiedniej klasy mieszanki nasion traw gazonowych składającej się z przynajmniej trzech rodzajów tych roślin. Pojedyncze trawy nie są zbyt dobre, ponieważ tak samo jak ludzie zieleń także potrzebuje łączenia się genów. Wybierając mieszanki, unikajmy takich, które zawierają ziarna pastewne, przykładowo życicę wielokwiatową, mieszańcową oraz westerwoldzką. Po wykonaniu dosiewu oblewamy trawnik solidnie wodą.

Gęsto rozrośnięta, zielona trawa o soczystej barwie to efekt naturalnie nie tylko wysokiej jakości nasion, lecz też w ogromnej mierze nawozów. Trawnik opłaca się „żywić”, nawet trzykrotnie w roku, bowiem ma ogromny apetyt, i jej typowe płytkie ukorzenienie powoduje, iż ekspresowo wykorzystuje znajdujące się w powierzchownej warstwie gruntu produkty odżywcze. Pierwsze użyżnianie trzeba zrealizować najpóźniej w kwietniu, natomiast końcowe przed zimą do połowy sierpnia. Po zaczęciu się sezonu roku sięgnijmy po produkt z azotem, który zadba o efektywny przyrost murawy, i z produktami wspierającymi regenerację roślinności.